• Wpisów: 5
  • Średnio co: 317 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 12:06
  • Licznik odwiedzin: 3 612 / 1903 dni
 
mirayane
 
To będzie nudny wpis, ale może ktoś zostanie hardcorem i przeczyta? :D:D:D  
*UWAGA. W TYM WPISIE MOGĄ ZNAJDOWAĆ SIĘ SPOILERY ODNOŚNIE FILMU STRAŻNICY MARZEŃ*

 Chciałabym Wam opowiedzieć o czwórce głównych bohaterów czterech różnych filmów animowanych. Ludzie mówią na nich "The Big Four", czyli po pl. "Wielka Czwórka". Choć bohaterowie pochodzą z różnych opowieści, fani postanowili ich połączyć.   Mowa tu o :
Jack'u Froście ( W tłumaczeniu na polski to Jack Mróz ) ze "Strażników Marzeń"  
7503198.3.jpg

Meridzie Walecznej z filmu "Merida Waleczna"
merida-waleczna-plakat-pl.jpg
 
Roszpunce z filmu "Zaplątani"  
7343444.3.jpg
 
Oraz Czkawce ( po ang. Hiccup i ja jakoś częściej używam tej wersji jego imienia ) z "Jak wytresować Smoka?"
83719_0001.jpg
 

Otóż Ci bohaterowie, choć pochodzą z różnych wytwórni filmowych, to postanowiono ich połączyć. Czemu właśnie ich? Dlaczego do wielkiej Czwórki nie mógłby dojść Shrek czy nawet Chudy z "Toy Story"? To pytanie trzeba zadać pomysłodawcy "Wielkiej Czwórki".  Bardzo ciekawie się złożyło, ponieważ dwójka chłopców ( Jack i Czkawka ) zostali stworzeni przez DreamWorks, natomiast Roszpunka i Merida przez Disney Pixar. Postanowiłam odrobinę przybliżyć Wam naszych nietypowych bohaterów.   Zaczniemy od mojego ulubieńca, czyli oczywiście od... Jack'a! ;) ( Nobla dla tych, którzy wiedzieli od kogo zacznę! xD )  
*Jack Frost ( Mróz )*
Jack_Frost.jpg
Jack jest wysokim i szczupłym nastolatkiem, a przynajmniej... Na takiego wygląda! Tak naprawdę ma ponad 300 lat. Dlaczego? Dlatego, bo jest nieśmiertelny. Jego włosy mają odcień świeżego śniegu, a oczy są głębokie i niebieskie. Nosi granatową bluzę z jedną, dużą kieszenią na środku ( bluza jest zakładana przez głowę ) ze wzorami mrozu przy kapturze, kieszeni i rękawach. Ma długie, brązowe (?) jeansy postrzępione przy kostkach. Od kolan w dół jego spodnie są obwiązane czymś, co przypomina paski z lżejszego materiału. Jego bronią jest długi, haczykowato zakończony kij. Dzięki niemu potrafi zamrażać przeróżne rzeczy.  To Jack sprawia, że pada śnieg, nadchodzi zima i zamarzają stawy. Jest Strażnikiem Zabawy, ale gdy nadchodzi wiosna Jack oddala się z odchodzącą zimą, ale nie opuszcza nas na zawsze. Wraca gdy ponownie nadejdzie czas jego pracy. Jack jest bardzo odważny i sprytny. Krótko mówiąc: Ma głowę na karku. Jest też bardzo wrażliwy.  

Pomimo wszystko Jack nie od zawsze był taki, jaki jest teraz... Miał rodzinę, dom... Wszystko się zmieniło, gdy wydarzył się pewien nieszczęsny wypadek...  
jackson_overland_frost_by_oo_vanessa_oo-d5qomqa.jpg

 Mała osada- Burgess, położona nad wielką rzeką. Wioska składa się z ok. 10 małych, zbudowanych z drewna domków. Mamy rok 1800 któryś tam. Wiem, że to był XIX wiek. Młody chłopak o imieniu Jackson Overland wybrał się ze swoją młodszą siostrzyczką na łyżwy. Chłopak był w wieku 17 lub 18 lat. Miał bujne, brązowe włosy oraz piękne oczy w kolorze czekolady. Śmiejąc się wesoło przewiesił przez ramię swoje łyżwy. Jego siostra ciągnęła go za rękę. Gdy rodzeństwo już stało w progu drzwi ich matka rzekła: - Bądźcie ostrożni. Jackson zaśmiał się i uśmiechnął do mamy. - Jasne!- rzucił na pożegnanie, po czym wyszedł z domu.                           *** Rodzeństwo stało na zamarzniętym jeziorze. Bezbronna dziewczynka o brązowych włoskach i brązowych oczach trzęsła się ze strachu. Lód powoli pod nią pękał. Pomimo wszystko wiedziała, że jest bezpieczna- przecież jej ukochany starszy brat znajduje się zaledwie metr dalej. Obserwuje ją, śledzi jej każdy ruch... Nie pozwoli, aby dziewczynce stała się jakakolwiek krzywda.  - Jack, boję się...- powiedziała Emma (?), patrząc się to na brata, to na pękający pod nią lód.  - No wiem, no wiem...- uspakajał siostrę chłopak, stawiając swoją bosą stopę na zimnej powierzchni tafli, która zaczynała pękać również pod jego ciężarem...  Jack zaczął sprzeczać się ze swoją siostrą. Mówił, że wszystko będzie dobrze. Dziewczynka uważała wprost przeciwnie. Sądziła, że jej brat ZAWSZE ją nabiera. Teraz też...   *-Czy ja bym Cię nabierał? -Tak, ty ciągle mnie nabierasz! - Nie, nie tym razem... Obiecuję, obiecuję, że... Że będzie dobrze. Po prostu we mnie uwierz...*  Emma (?) westchnęła. Brat zaproponował jej grę w hopsanki. Chciał pokazać siostrze, że nie ma się czego bać...  Zaczął wygłupiać się na lodzie, skacząc po nim delikatnie. Emma śmiała się radośnie. Jack przykucnął na lodzie, biorąc do ręki długi, haczykowato zakończony kij.  - Teraz twoja kolej- oznajmił, po czym z każdym krokiem siostry wyliczał- Jeden... Dwa... I TRZY! Chłopak owinął końcówkę kija wokół wątłej talii dziewczynki i odrzucił siostrę na bok, a sam stanął na jej miejscu. Igrał z ogniem- stał na pękającym lodzie...  Emma (?) podniosła wzrok i uśmiechnęła się. Jack chciał podejść do leżącej na tafli dziewczynki, lecz nagle...
*TRACH!!!*
Lód załamał się pod zdezorientowanym chłopakiem. Jedyne co zdołał usłyszeć, to swoją siostrę wykrzykującą jego imię. "Jack...!"- to brzmiało tak nostalgicznie... Opadał na dno jeziora. Było zimno, a chłopakowi całkowicie zabrakło tlenu. Był martwy.  Lecz nie...! Oświecił go blask Księżyca. Dał mu coś. Dał mu nowe życie. Życie jako nieśmiertelna istota- Strażnik...   Dodałam film na YT, na którym możecie obejrzeć przebieg wypadku. Filmik jest po polsku.  
  Ja wierzę, że Jack istnieje. Wiem, że to dla Was na maksa żałosne, ale... Ja wierzę.    W następnej części opiszę Meridę.  Gratulacje dla tych, co wytrwali :)    

KOCHAM TĘ PIOSENKĘ...  

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego